Barbara Mrozek: Skupiam się na dalszym rozwoju

Awans na sędziego międzynarodowego to marzenie każdego arbitra. Niedawno to prestiżowe osiągnięcie uzyskała Barbara Mrozek, sędzia z Bydgoszczy, od czterech lat związana z futsalem. W rozmowie z nami zdradza, jak wyglądała jej droga do sukcesu, jakie emocje jej towarzyszyły, a także przedstawia swoje plany na przyszłość.

Barbara Mrozek o awansie dowiedziała się niespodziewanie. Informację telefonicznie przekazał jej Przewodniczący Zespołu Futsalu Kolegium Sędziów PZPN, Sebastian Stawicki: – Poczułam ogromną radość i satysfakcję. To dla mnie duże wyróżnienie, ale jednocześnie jeszcze większa motywacja do dalszej pracy. Traktuję to jako kredyt zaufania i kolejny ważny krok na mojej sędziowskiej drodze.

Droga do międzynarodowego poziomu

Choć od pierwszych egzaminów sędziowskich nie minęło wiele lat, jej rozwój przebiegał bardzo dynamicznie. Kariera zaczęła się od klasycznej ścieżki, znanej większości arbitrów.

– Pierwsze egzaminy sędziowskie na trawie zdałam w maju 2021 roku. Moje początki były dość typowe: mecze młodzieżowe, niższe ligi i dużo nauki na własnych błędach. Dużym wyzwaniem było opanowanie stresu i budowanie pewności siebie. Miałam jednak szczęście spotkać osoby, które dostrzegły mój potencjał, uwierzyły we mnie i pomogły obrać właściwy kierunek rozwoju.

Przełomem w sędziowskiej przygodzie okazało się zetknięcie z futsalem, który szybko stał się jej oczkiem w głowie: – Futsal pojawił się w moim życiu trochę przypadkiem, ale bardzo szybko mnie wciągnął. Kilka miesięcy po ukończeniu kursu sędziego na trawie zauważyłam ogłoszenie o naborze na kurs futsalowy. Zdecydowałam się spróbować i niemal od razu poczułam, że to właśnie hala jest miejscem, w którym chcę rozwijać się najbardziej. Na pierwsze centralne egzaminy futsalu jako kandydatka pojechałam w grudniu 2021 roku – wspomina Mrozek.

Wraz z kolejnymi meczami i awansami rosło w niej przekonanie, że sędziowanie może stać się czymś więcej: – Właśnie wtedy zrozumiałam, że to nie tylko pasja, lecz także coś, w czym mogę się realnie rozwijać – przyznaje Mrozek, wspominając udział w programie mentorskim oraz kolejne nominacje.

Jak wygląda codzienna praca sędzi?

Sędziowanie futsalu to nie tylko decyzje podejmowane w ułamkach sekund, ale również systematyczna praca poza parkietem i umiejętne łączenie sportu z życiem zawodowym.

– Staram się regularnie trenować, dbać o przygotowanie motoryczne oraz analizować swoje mecze – zarówno pod kątem decyzji, jak i poruszania się po parkiecie. Łączenie sędziowania z pracą zawodową wymaga dobrej organizacji i systematyczności. Przed samym meczem kluczowa jest dla mnie koncentracja, aby na parkiet wyjść w pełni przygotowaną.

Kobieta w świecie futsalu

Awans Barbary Mrozek na szczebel międzynarodowy ma również wymiar symboliczny. Coraz więcej kobiet w Polsce pojawia się w roli sędziów, a zmiany w środowisku są coraz bardziej widoczne.

– Bardzo cieszy mnie, że kobiet w sędziowaniu jest coraz więcej i że jesteśmy traktowane coraz bardziej naturalnie. Zmiany w środowisku są wyraźnie widoczne. Kobiety dostają szansę prowadzenia ważnych meczów i mogą się rozwijać. Wierzę, że w sędziowaniu najważniejsze są kompetencje, zaangażowanie i ciężka praca, a nie płeć.

Status sędziego międzynarodowego oznacza nowe perspektywy, ale także konieczność dalszej, konsekwentnej pracy.

– Na ten moment skupiam się na dalszym rozwoju i systematycznej pracy w kraju. Każdy kolejny sezon traktuję jako okazję do zdobywania doświadczenia i podnoszenia swoich umiejętności. Debiut na arenie międzynarodowej jest oczywiście moim marzeniem, ale podchodzę do tego z dużym spokojem i pokorą. Chcę być jak najlepiej przygotowana, a czas pokaże, kiedy nadejdzie odpowiedni moment.

Mrozek nie ukrywa jednak, że ma również jasno określone sportowe marzenia: – Chciałabym poprowadzić mecz na dużej, międzynarodowej imprezie, takiej jak mistrzostwa Europy czy mistrzostwa świata. Wszystko jednak przyjdzie w swoim czasie, dlatego ważny jest dla mnie stały rozwój i to, aby być po prostu dobrą sędzią.

W całej Polsce ruszają kursy sędziowskie. Jaką radę dla nowych adeptów ma Mrozek? – Przede wszystkim nie bójcie się spróbować. Kurs sędziowski to szansa na rozwój, zdobycie nowych doświadczeń i poznanie wartościowych ludzi. Warto być cierpliwym i pokornym, nie zniechęcać się błędami. Sędziowanie daje ogromną satysfakcję i otwiera wiele drzwi. Wystarczy pasja do futbolu i chęć działania.

Awans Barbary Mrozek to dowód na to, że pasja, konsekwencja i ciężka praca mogą zaprowadzić na międzynarodowe parkiety futsalowe.

Łukasz Rogowski

fot. Dariusz Stoński